Droga Pojednania

“Przyjaciele, Jezus jest Panem ryzyka, tego wychodzenia zawsze poza. Jezus nie jest Panem komfortu, bezpieczeństwa i wygody. Aby pójść za Jezusem, trzeba mieć trochę odwagi, trzeba zdecydować się na zamianę kanapy na parę butów, które pomogą ci chodzić po drogach, o jakich ci się nigdy nie śniło ani nawet o jakich nie pomyślałeś; po drogach, które mogą otworzyć nowe horyzonty, nadających się do zarażania radością, która rodzi się z miłości Boga, radością, która pozostawia w twoim sercu każdy gest, każdą postawę miłosierdzia”

Papież Franciszek

W roku Jubileuszu Miłosierdzia papież poprosił nas o wyruszenie na pielgrzymkę. Ale ta zewnętrzna pielgrzymka miała stać się znakiem pielgrzymki wewnętrznej której etapy to: zaniechanie oskarżeń, przebaczenie i hojność w dzieleniu się. Zachęceni przez Franciszka, w 20 rocznicę powstania Wspólnoty Betlejem wyruszyliśmy w pielgrzymkę do Lisieux, do naszej patronki św. Teresy. Trasę 1600km pokonaliśmy pieszo i za kierownicami trzech starych mini traktorów – w sposób tyleż ryzykowny, co daleki od komfortowych. Naszą pielgrzymkę nazwaliśmy DROGĄ POJEDNANIA.

Bezpośrednią inspiracja do przyjęcia takiej formy pielgrzymowania stał się film „Prosta Historia” – oparta na autentycznej historii piękna przypowieść o podróży do przebaczenia i pojednania. Alvin, główny bohater filmu, na wieść o poważnej chorobie wyrusza małym traktorkiem – kosiarką (jedyny pojazd, który wolno mu prowadzić), by pojednać się ze swoim bratem, z którym nie widział się 10 lat, od chwili braterskiej kłótni. „Ta podróż to wielka próba dla mojej dumy” – mówi, przekonany jest jednak, że powinien odbyć ją samodzielnie.

Doświadczenie Alvina dzieli niejeden z mieszkańców domu Wspólnoty Betlejem. Historia większości z nich to historia upadku i powstania, rozpaczy i nadziei, winy i pragnienia pojednania. Lecz w tym obrazie, odbija się również każdy z nas…

Wszyscy potrzebujemy przebaczenia i pojednania. Potrzebują go nasze rodziny, wspólnoty, Europa i Świat. Historia Alvina pokazuje, że nigdy nie jest za późno, by rozpocząć Drogę Pojednania i że nie rozpoczyna jej ten, kto bardziej zawinił, ale ten kto bardziej kocha.

W czasie ponad miesięcznej wyprawy, nasz barwny korowód odwiedził wiele miejsc, w których przesłanie wzajemnej życzliwości i pojednania okazywało się bardziej niż potrzebne. Zawitaliśmy do wielu lokalnych parafii, ośrodków pomocy, noclegowni, więzień, zwykłych domów, rodzin i wspólnot. Razem z ich mieszkańcami, wspólnie oglądaliśmy „Prostą historię”, rozmawialiśmy, doświadczaliśmy niezwykłości codziennych spotkań i mocy bezinteresownego uśmiechu – dzięki nim przesłanie pokoju i przebaczenia nabierało realnych kształtów. Każdego dnia, po krótkim rozważaniu słów św. Teresy, przez 15 minut praktykowaliśmy modlitwę w ciszy (w intencji pokoju na świecie), do której staraliśmy się zachęcić jak największą liczbę osób – wierzymy, że codzienna praktyka medytacji jest źródłem pokoju i pokory serca. Człowiek, który regularnie praktykuje modlitwę ciszy staje się z dnia na dzień coraz mniej skłonny do oskarżania innych, gotowy do przebaczania i hojny w dawaniu.

Cel naszej wyprawy został osiągnięty, pielgrzymi wrócili do domów, lecz nie jest to koniec naszej traktorowej podróży. Umocnieni czasem drogi, nie zamierzamy siadać na wygodnej i bezpiecznej kanapie, lecz pragniemy dzielić się z Wami owocami naszych doświadczeń. Nasze traktorki nawiedziły Lednickie pola, Rzeszowskie błonia, wspięły się na Jasną Górę, mijając po drodze wiele okolicznych szkół i parafii. Przesłanie przebaczenia i życzliwości, zdaje się nam być potrzebne bardziej niż kiedykolwiek. Chcemy przypomnieć o nim w każdym zakątku naszej kraju, razem z manifestem podróżując Drogą Życzliwości.

Filmowa impresja- zobacz