Wspólnota

Wspólnotę „Betlejem” tworzy środowisko ludzi skupionych wokół domu przy ul. Długiej 16 w Jaworznie: bezdomni, ubodzy, ich przyjaciele i wolontariusze. . W budynku po ponad 100 letniej, dawnej szkole podstawowej – mieszka obecnie 20 osób. Większość z nich ma za sobą bolesne doświadczenie bezdomności, uzależnienia, rozbitego małżeństwa, utraty wolności i odrzucenia. Żyjemy razem, by się wzajemnie wspierać, odzyskać nadzieję, odnajdywać cel i sens życia, służyć innym. Chcemy, żeby nasza Wspólnota przyczyniała się do zmiany widzenia ludzi ubogich w Kościele i społeczeństwie, odkrycie, że ubogi „nie jest problemem, ale zasobem” (papież Franciszek)

Dlaczego „Betlejem”?

Bo Betlejem to miejsce, które zmienia:

  • nasz sposób patrzenia…To w Betlejem prorok Samuel posłany, by jednego z synów Jessego namaścić na króla, usłyszał:

Nie zważaj na jego wygląd i na jego wzrost, gdyż nie tak patrzy Bóg jak patrzy człowiek. Człowiek patrzy na to co zewnętrzne dla oczu, Bóg patrzy na serce – 1 Sm 16

Bóg wybiera na króla Dawida, najmłodszego z synów Jessego, którego ojciec nie brał pod uwagę! Bezdomny, samotny, słaby i pomijany też jest wezwany do wielkości! Do uczestnictwa w bogactwie Królestwa Bożego. Betlejem to miejsce namaszczenia ubogich Pana!

  • nasz sposób dawania i przyjmowania… W Betlejem przyszedł na świat Mesjasz, by ten świat ocalić i naprawić. Rozpoczyna swoją misję od… przyjęcia darów ubogich. Pasterze oddają Mu pokłon, składają pasterskie dary! Ubodzy potrzebują dachu nad głową, jedzenia, ubrania, pomocy socjalnej. Ale czy tylko tego? W Betlejem uczymy się nie tylko dawać ale i z pokorą przyjmować dary ubogich. Kilkanaście lat temu czuwaliśmy w naszym domu przy umierającym na raka Andrzeju. Po jego śmierci jeden z naszych bezdomnych mieszkańców powiedział:

    Jak dobrze, że Andrzej był z nami. Nie spałem w nocy, gdy przy nim czuwałem, ale czułem się wtedy naprawdę szczęśliwy. Wreszcie byłem komuś potrzebny.

     

    • nasze plany i decyzje… Mędrcy ze Wschodu, po złożeniu darów, „inną drogą wrócili do siebie”. W Betlejem poznajemy nowe drogi, nowe możliwości i perspektywy. Uczymy się, jak żyć na nowo, nie wracać do starych przyzwyczajeń, jak rozpoznawać głosy aniołów, którzy nas ostrzegają, każą wstać i wyruszyć w drogę. Inną drogę… Jak z drogi beztroski wejść na drogę odpowiedzialności, z drogi nałogu na drogę wolności, z drogi egoizmu na drogę służby, z drogi niewiary na drogę poszukiwania Boga i Jego woli.

    Przemień mnie w siebie, bym jak Ty stał się chlebem

    • nasz dom
      Mieszkamy w budynku, który ma już ponad 100 lat! Wybudowany w 1913 roku z donacji Franciszka Józefa przez ponad 80 lat służył dzieciom za szkołę. Po przeprowadzce nauczycieli i uczniów do nowego budynku kilka lat stał pusty i niemal obrócił się w ruinę. W 1995 roku Stowarzyszenie „Dobroczynność” odkupiło go za symboliczną złotówkę od miasta na potrzeby ludzi ubogich. 14 lutego 1996 roku podczas rozmowy ks. Dziekana Józefa Lendy z ks. Mirosławem Toszą na plebani parafii M.B. Nieustającej Pomocy w Jaworznie – Osiedlu Stałym narodził się pomysł utworzenia domu dla bezdomnych. Ks. Mirosław, który nosił w sobie wraz z kilkoma przyjaciółmi z ruchu „Wiara i Światło” pragnienie życia wspólnotowego z ubogimi, podjął kroki zmierzające do jego realizacji. W 1998 roku otrzymał zgodę biskupa Adama Śmigielskiego na tworzenie wspólnoty. Staraniem osób ze Stowarzyszenia „Dobroczynność” oraz ks. Józefa Lendy udało się pozyskać środki na wymianę zniszczonego dachu oraz wprawiono nowe okna. Ks. Mirosław Tosza z wolontariuszami i przyjaciółmi rozpoczął zbijanie starych tynków w całym budynku. Z domu i przyległego do niego terenu (wyburzono starą salę gimnastyczną i parterowe zabudowania w ogrodzie) zostało wywiezione ponad 100 wywrotek gruzu.
      W 2001 do domu wprowadziły się pierwsze osoby. Wraz z postępem prac, przy nieocenionej pomocy sponsorów i przyjaciół, mieszkańcy domu tworzyli nowe miejsca do życia i mieszkania we wspólnocie. Od tego czasu minęło kilkanaście 
      lat… Po obchodach 100-lecia wybudowania budynku podjęliśmy wyzwanie przekształcenie go i rozbudowy, by mógł służyć jeszcze większej liczbie osób, inspirując się twórczością austriackiego artysty Friedensreicha Hundertwassera. O projekcie piszemy więcej w artykule projekt Hundertwasser.