Pięć duchowych wskazówek na czas epidemii

Homilia Michaela Whitea, proboszcza parafii Narodzenia Pańskiego w Baltimore z 15 marca 2020

Zupełnie jak kobieta przy studni z Ewangelii Jana, każdy z nas raz na jakiś czas staje obliczu sytuacji, która jest dla niego zupełnie nowa. Pandemia koronawirusa, to oczywiście jedno z takich zdarzeń. Przypuszczać mogę, że jeszcze nigdy w przeszłości nie spotkało was coś podobnego do obecnej sytuacji. Zależnie od wieku, doświadczyliście pewnie wielu sytuacji kryzysowych, zmierzenia się z klęską naturalną, lecz można powiedzieć, że obecna sytuacja w swoim aktualnym wymiarze zapewne przyćmiewa wszystko, co wtedy przeżywaliście. Zamknięte granice, zakaz przemieszczania się, zamknięte szkoły i sklepy, kryzys gospodarczy, puste półki, puste stadiony, muzea, restauracje – puste kościoły. Nasze codzienne życie zmieniło się w jednym momencie. Przeżywamy wiele nagłych emocji – przede wszystkim strach: strach przed chorobą, kryzysem, zmianą naszej kultury i trybu życia. Jako wierzący, mamy przekonanie, że doskonała miłość odsuwa lęk, tę miłość Chrystusa do nas celebrujemy i przeżywamy podczas każdej Eucharystii. Słowa św. Pawła z dzisiejszego drugiego czytania dostarczają nam dokładnej instrukcji do zmierzenia się z sytuacją. „A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany”. Wiemy, że te słowa są prawdziwe, nie powinniśmy zadawać sobie pytania gdzie pokładać naszą nadzieję. Musimy zadać sobie pytanie, jak odpowiedzieć na to wezwanie, przemyśleć to, jak zachowujemy się w obliczu tych trudnych wydarzeń. Pięć duchowych wskazówek, które sformułował mój kolega – pastor Carrie, podsumowuje idealnie postawę, jaką powinien przyjąć każdy wierzący człowiek.

  1. Bądź liderem, a nie reakcjonistą

Niezależnie od tego, jaką rolę społeczną wykonujesz: właściciela firmy, nauczyciela, ucznia, członka drużyny, trenera – możesz i powinieneś być liderem. Jesteś liderem, gdy ludzie mogą na ciebie liczyć, słuchać cię, polegać na tobie, podążać za twoimi wskazówkami. Trudność w byciu liderem podczas kryzysu polega na tym, że doświadczamy takich samych emocji jak wszyscy wokół nas – boimy się o własne zdrowie, rodzinę, sytuację, możliwości. Doświadczenia tego trudnego czasu mogą wywoływać panikę, niepokój, strach. Zadaniem wierzących powinno być niepoddawanie się tego rodzaju emocjonalnym zachowaniom, lecz pomoc w przejściu przez te doświadczenia poprzez dobry, zdyscyplinowany przykład, rozważny i roztropny osąd rzeczywistości, poprzez wiarę która jest mocno zakorzeniona w Chrystusowej nadziei. Bądź liderem!

2. Przyjmij poświęcenie, nie bądź samolubny

Każdy rodzaj kryzysu, potrafi wydobywać z ludzi ich najlepsze i najgorsze cechy. Przykłady egocentryzmu , samolubności i chęci zagarnięcia dla siebie możliwie największej ilości dóbr możemy oglądać w mediach – od osiedlowych marketów po rynki finansowe. Na drugim biegunie tych zachowań znajdują się samopoświęcenie i gotowość pomocy. Poświęcenie które potrafisz przyjąć jako naśladowca Chrystusa, będzie inspiracją dla pozostałych. Oczywiście, należy dbać o własną rodzinę, zabezpieczenie i przyjąć wszystkie możliwe środki ostrożności. Lecz co z osobami które właśnie straciły pracę, starszymi, samotnymi, potrzebującymi. Czy jesteś gotowy poświecić swój czas, środki finansowe, działania, aby im służyć i wspierać. Również modlitwa może być wyrazem służby i ofiarności. Samotni i potrzebujący w tym czasie doświadczani są jeszcze bardziej niż w zwykłej codzienności. Bądź gotowy na poświęcenia!

3. Poszukuj mądrych porad

Wiele wypowiedzi i wskazówek polityków, osób publicznych, hierarchów, może prowadzić do podziałów lub być zwyczajnie nieprzydatnymi. Zrzucają nas one w dwie skrajności: przeceniania lub niedoceniania powagi sytuacji. Media społecznościowe wpychają nas w nierównomiernie rozłożone akcenty, które mogą być mylące i prowadzić do niezrozumienia. Nastawiamy się wrogo i szybko oceniamy ludzi myślących i zachowujących inaczej niż my. Wierzący powinni poszukiwać równowagi i mądrości w sytuacji szybko zmieniających się osądów. Pomiędzy myśleniem życzeniowym a czarnymi scenariuszami, wybieraj roztropne i przemyślane działania.

4. Zaufaj głębiej

Powinniśmy sobie zadać pytanie: jak możemy bardziej zaufać sobie podczas trudnych doświadczeń. Wiemy przecież, że prędzej czy później, kryzys się skończy, wszystkie trudne czasy kiedyś się kończą. Jeśli przyjmiemy wobec siebie nastawienie wzajemnej życzliwej służby, wsparcia, roztropnego towarzyszenia – to wszyscy razem – w naszych rodzinach, szkołach, wspólnotach parafialnych czy relacjach biznesowych będziemy cieszyć się większym zaufaniem i mocniejszymi więziami. Towarzysząc sobie nawzajem w czasie kryzysu, będziemy w naszych relacjach bliżej i bardziej, kiedy się skończy. Czas kryzysu odpowiednio wykorzystany może nas wzajemnie zbliżyć i umocnić.

5. Bądź dawcą nadziei

Rozterki, zmartwienia, niepewności natury emocjonalnej i duchowej wzrastają i potrzebują być zaspokojone w czasie kryzysu i niepokoju. Dzielenie się z ludźmi radością, dobrą nowiną, dzielenie się odpowiedziami na te pytania w sposób przystępny i zrozumiały, może być pomocne i skuteczne bardziej niż kiedykolwiek. Świat doświadczany przez chorobę i śmierć potrzebuje zarówno nadziei zmartwychwstania jak i doświadczenia mocy Boga, który cierpi wraz z ludźmi i dla ludzi. Kryzys ten budzi w nas głód Bożego słowa i potrzebę szukania prawdy. Społeczeństwo nabrzmiałe od codziennej pogoni i maksymalizacji wszelkich doznań, gotowe jest przyjąć prawdziwą nadzieję. Nie zmarnujmy tej możliwości. Nie przegap czasu kryzysu.

Tłumaczenie z języka angielskiego: Jan Pająk
Oryginalny tekst w języku angielskim: www.church nativity.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *