W 40 dni do Jerozolimy – podsumowanie

Cel osiągnięty! Po 40 dniach marszu, pokonaniu prawie 3500 km, zrobieniu ok. 5 milionów kroków, okrążeniu naszego domu… 16 800 (!) razy dotarliśmy do Galilei i Jerozolimy! Jesteśmy szczęśliwi, bo udało nam się wytrwać, wdzięczni wszystkim, którzy nas wspierali swoją modlitwą, podjętymi postanowieniami (cóż za fantazja!) i przekazanymi środkami na wsparcie najuboższych mieszkańców naszego miasta i ofiar działań wojennych w Aleppo. Gratulujemy naszym domownikom, którzy podjęli wyzwanie i po raz kolejny udowodnili, że ubóstwo, bezdomność i samotność nie odbierają człowiekowi zdolności robienia rzeczy pięknych, ambitnych i… wspierania innych.Wymiernym efektem naszej drogi jest wsparcie dwóch rodzin z Aleppo, którym przekazaliśmy środki (4320 zł) oraz wsparcie kolejnych dwóch osób, które chcą utworzyć mikro biznesy: Rami – wdowy z 4 dzieci: przekazaliśmy 2550 zł na zakup maszyny do szycia i Abouda, 24 latka, rannego na wojnie, któremu przekazaliśmy 4000 zł na utworzenie punktu naprawy telefonów komórkowych. W ich imieniu dziękujemy wszystkim, którzy wpłacili pieniądze.Mamy nadzieję, że modlitwa, z jaką szliśmy w intencji ustania epidemii zaowocuje również większą wrażliwością na potrzeby innych i utwierdzi w nas przekonanie, że kryzysy, tak jak ubodzy: nie są tylko problemem, ale wyzwaniem i bogactwem. Dziękujemy za wasze wsparcie. Dobrego dnia i dobrego życia!

NASZE INSPIRACJE:
A. Maria Magdalena, która w poranek wielkanocny przybiegła do Apostołów z zadaniem od Zmartwychwstałego: “Niech idą do Galilei, tam mnie spotkają“. Chcemy tez podjąć to zadanie, bo chcemy spotkać Zmartwychwstałego.

B. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus, nasza patronka: Gdy była ciężko chora, nie mogła już wychodzić z infirmerii, chodziła od czasu do czasu wokół łózka. Zapytana dlaczego to robi odpowiedziała: “Chodzę dla pewnego misjonarza“.
Nawet w poważnych ograniczeniach nie tracimy zdolności robienia czegoś dla innych.

C. Pewien Włoch z terenu pogrążonego epidemia: Przeszedł maraton chodząc przez 9 godzin wokół… stołu we własnym mieszkaniu.


Chodziło w tym wszystkim o to, aby żyć chwilą obecną, TU I TERAZ, NIE ODKŁADAĆ ŻYCIA NA CZAS PO EPIDEMII. Wykorzystać go jak najlepiej dla własnego pożytku, wzrostu miłości do naszych bliskich i oddalonych oraz odpowiedzieć na WEZWANIE ZMARTWYCHWSTAŁEGO.


Ks. Biskup wokół pętli naszego domu
pamiątkowe medale dla uczestników pielgrzymki
Mural upamiętniający naszą pielgrzymkę

Przeczytajcie relacje o naszej pielgrzymce:

http://extra.info.pl/index.php/2020/06/02/pielgrzymi-z-betlejem-dotarli-do-jerozolimy/

Info ze strony caritas:

http://bliskiwschod.caritas.pl/2020/08/12/pomoc-pielgrzymow-jaworzna-dla-syryjskich-przedsiebiorcow/